Potencjał kodów QR – artykuł

Kilka dni temu, w magazynie Marketer+, ukazał się mój artykuł dotyczący potencjału kodów QR. Poniżej zamieszczam fragment artykułu i zachęcam do zamówienia prenumeraty.

Marketer Plus - logo

Fragment artykułu „Potencjał kodów QR”

FOTOKODY W MARKETINGU

Wraz z rozwojem telefonii komórkowej nastąpiła zmiana w zastosowaniu kodów QR. Zaczęto je wykorzystywać jako nowy środek komunikacji marketingowej z potencjalnym lub obecnym klientem. Właśnie to zastosowanie jest dla nas najbardziej rozpoznawalne w życiu codziennym. Coraz częściej widzimy kody QR na plakatach, billboardach, w czasopismach i gazetach, a nawet w telewizji. Przykładem może być plakat przedstawiony na ilustracji 1.

Ilustracja 1. Plakat filmowy z kodem QR

The Fourth Kind - QR Code

(Źródło: www.foto-kody.com/2009/11/13/czwarty-stopien-i-qr-kod/)

Kod QR, który widnieje na plakacie, przenosi nas na stronę www, na której możemy obejrzeć trailer filmu. Taka forma promocji jest bardzo wygodna dla użytkownika, ponieważ w danym momencie może on dowiedzieć się, o czym jest film, a nawet zakupić bilety online, jeśli jest taka możliwość.

Do poszerzenia zastosowań kodów QR przyczynił się nie tylko rozwój telefonii komórkowej, ale również coraz szybszy tryb życia. Wymusza on na nas nowe zwyczaje i zachowania, takie jak chociażby korzystanie z internetu w komórce podczas podróży metrem czy autobusem. Coraz mniej czasu mamy na to, aby siąść na spokojnie przy komputerze i sprawdzić w internecie to, co nas interesuje. Taka sytuacja stała się punktem wyjściowym do komercjalizacji kodów QR, których celem jest ułatwienie życia osobom żyjących w ciągłym pośpiechu. Jednocześnie kody stały się nowym kanałem komunikacji z osobami, które mogą być potencjalnie zainteresowane naszymi usługami lub produktami.


Zachęcam również do zapoznania się z moim poprzednim artykułem (Narzędzia e-marketingu lokalnego), który napisałem razem z Gosią Próchniak (Enzo).

  • Marcin

    Kody QR są potrzebne bo ludzie żyją w pośpiechu, ale rozpowszechnianie kodów – jak i każdej innej nowej technologii – sprawia, że żyjemy jeszcze szybciej i tak się spirala nakręca. Coś w rodzaju technologicznej inflacji;) Tyle filozofii, a z marketingowego punktu widzenia to oczywiście niesamowicie przydatne narzędzie, bo pozwala na przekazanie całkiem sporej dawki informacji w krótkim czasie.